18 stycznia - wspomnienie bł. Reginy Protmann

NOWENNA

 przygotowująca do wspomnienia

 BŁ. REGINY PROTMANN

 

     Przez najbliższych dziewięć dni przyjrzymy się świadectwu zawartemu w Żywocie Reginy Protmann. Prawdopodobnie zostało ono spisane przez o. Engelberta Keilerta, jezuitę, który przybył do Braniewa w 1597 roku. Był on spowiednikiem, kierownikiem duchowym bł. Reginy i świadkiem ostatnich chwil jej życia. Życiorys ten został napisany około 1616 roku.

     Autor wyraźnie oświadcza, że Regina była światłem, które wskazywało na Boga.  To spisane świadectwo pokazuje nam drogę, którą przeszła Matka Regina, również w pracy nad sobą, w osobistej formacji dzień po dniu.

     Zapraszamy, aby codziennie - przez najbliższe dziewięć dni, korzystać z tego światła w systematycznej pracy nad sobą. 

 

 

 

 

17 stycznia - Światło Dziewiąte

BYĆ ŚWIATŁEM DLA INNYCH

Fragment z Żywotu:
„Nikt nie zapala światła aby schować go w kąt, ale po to, by świeciło dla wszystkich przebywających w domu. Podobnie jak światło, warto pokazać to, co w życiu piękne, szlachetne oraz wartościowe. Powinno ono pozostawać w pamięci po wszystkie czasy. Dla mnie takim właśnie światłem było życie Reginy Protmann. Postanowiłem więc opisać jej postawę, czyny i niezwykłe dary, jakimi się odznaczała i pokazać je jako przykład do naśladowania. Starannie wypytałem wiarygodnych świadków życia i wewnętrznych przemian Reginy. Sam będąc naocznym świadkiem wielu jej przeżyć i czynów, starałem się dokładnie opisać oraz przekazać to, co widziałem i słyszałem. W przeciwnym razie, gdybym przemilczał tak wspaniałą jasność, ukrył takie wielkie światło i pozwolił, by o tym pięknym życiu zapomniano, własne sumienie by mnie oskarżyło”. (o. Engelbert Keilert, sj)

„Potrzebujemy światła, by żyć i rozwijać się. Światło ułatwia życie, które w ciemności jest trudne, wręcz niemożliwe. Światło daje nam poczucie bezpieczeństwa. Potrzebujemy go także w naszym życiu duchowym. Jedynym światłem rozświetlającym mroki życia jest Chrystus. Jego światło rozświetla drogę do nieba. Chrystus jednak pragnie, byśmy także my stawali się światłem dla świata, tzn. pomagali im odnajdywać drogę do Boga. To misja wszystkich uczniów Chrystusa. Czasem nie wiemy, co możemy uczynić, lub brakuje nam słów. Tam gdzie nie można dotrzeć słowem lub czynem, można dotrzeć modlitwą. Niech będzie to płynący nieustannie strumień światła”. (ks. Paweł Borowski)

Święci pokazują nam drogę do Boga, tą, którą sami przeszli. Czasem jest to droga prosta, czasem pokręcona ale zawsze pewna i bezpieczna. Bł. Regina nie świeciła swoim światłem ale poprzez swoje życie odbijała światło łaski Bożej. Jej życie może być inspiracją dla wszystkich, którzy pragną słuchać głosu Ducha Świętego i otwierać się na Boże prowadzenie.
Autor biografii Reginy Protmann porównuje jej życie do wspaniałej jasności, która wyróżniała się na tle jej współczesnych. Życie każdego człowieka jest jedyne i niepowtarzalne, dające ogromne możliwości rozwoju wewnętrznego i zewnętrznej pracy. Każdy z nas na chrzcie świętym otrzymał światło łaski Bożej. Czym będziemy świecić i na kogo wskazywać – zależy od każdego z nas indywidualnie. Pan Bóg dał nam całe mnóstwo świętych i błogosławionych, z których możemy czerpać przykład i dobre natchnienia.

Już św. Antoni powiedział, że w tym mglistym świecie święci jaśnieją niczym gwiazdy na firmamencie. Jedną z nich może być dla nas błogosławiona Regina Protmann, której wspomnienie liturgiczne obchodzone jest w Kościele w dniu 18 stycznia. W tym roku będzie to 406 rocznica jej urodzin dla nieba.

Bł. Regino kieruj mną w taki sposób, bym pragnąc światła dla siebie, był też światłem dla innych.

 

 

16 stycznia - Światło Ósme

LEKCJA O MORZU

Fragmenty z Żywotu:
Słowa bł. Reginy Protmann – „Na większą pochwałę zasługuje ten, kto łódkę swą prowadzi naprzód wśród trudów i niebezpieczeństw, pod prąd, pod wiatr i pod fale, aniżeli ten, kto żegluje z prądem i wiatrem”.
„W wewnętrznych zmaganiach należy szukać rady i pomocy u przewodnika duszy i iść bez zastanawiania się za jego wskazówkami, bo on podobny jest do sternika, który dusze swoich duchowych dzieci prowadzi przez wzburzone morze tego świata, tak, iż nie zwyciężą was ani wiejące wichry, ani wzburzone fale morskie czy morskie potwory, to znaczy ataki złego ducha”.

Bł. Regina dwukrotnie posługuje się obrazem wzburzonej wody i morskich fal. Mieszkając od dzieciństwa w mieście portowym musiała słyszeć o statkach handlowych, które zatonęły podczas morskiej burzy, o ludziach, którzy nigdy już nie powrócili. Jej ojciec, prowadząc kupieckie interesy, prawdopodobnie wielokrotnie opowiadał o niebezpieczeństwach morskiej przeprawy.

Obraz wzburzonego morza, który głęboko wrył się w jej duchowe doświadczenie, jest dla nas lekcją cierpliwości. Regina nie mówi o łatwym życiu. Ona wie, że takie życie nie istnieje. Czytając jej pouczenia odnosi się wrażenie, że pisane są bardzo pewnie, że pisze je osoba doświadczona, która wiele przeżyła i doskonale wie o czym mówi. Spotykając się z niezrozumieniem i opuszczeniem ze strony najbliższych, zmagając się z trudnościami prawnymi, dotykając biedy moralnej i duchowej człowieka, pośród codziennych przeciwności bł. Regina próbowała prowadzić swą łódkę pod prąd, pod wiatr i pod fale wiedząc, że tylko ludzie waleczni zdobędą Niebo.
Jeszcze jedna wskazówka jest godna uwagi: nawet wojownicy potrzebują mądrych doradców. Radziła aby szukać dobrych przewodników, kogoś kto obiektywnie wysłucha i doradzi. Mądry doradca to człowiek, który w pierwszej kolejności pracuje nad sobą i od siebie wymaga.

Każdy człowiek prędzej czy później doświadczy przeciwnych wiatrów i burzy na drodze swego życia. Gdyby morze było zawsze cudownie spokojne i leniwe, nigdy byśmy nie odkryli ogromnego potencjału, którym zostaliśmy obdarowani. Tylko trudności otwierają nam oczy i pokazują, że stać nas na coś wielkiego, że ufając bezgranicznie Bogu jesteśmy w stanie wydobyć z siebie wielkie pokłady możliwości, do których sami byśmy nie doszli.

Bł. Regino módl się za nami, abyśmy na morzach życia kierowali łodzią w odpowiednim kierunku.

 

 

15 stycznia - Światło Siódme

DYSPOZYCYJNOŚĆ WOBEC BOGA

Fragmenty z Żywotu:
„Szukała schronienia w Bogu”.
„Myślą i sercem przylgnęła całkowicie do Boga i Kościoła”.
„Nie widziałem człowieka, który by z taką gorliwością słuchał Słowa Bożego jak ona”.
„W szczególny sposób odznaczała się wielką miłością i gorliwością do Najświętszego Sakramentu”.

Życiowym mottem bł. Reginy, którym kierowała się na dobre i na złe, były słowa: Jak Bóg chce! W tych trzech krótkich słowach zawarty jest jej program, czyli bezgraniczna dyspozycyjność wobec Boga.
Żeby aż tak zaufać Panu nie wystarczy siła woli i dobre postanowienia – na to jesteśmy za słabi. Ona również doskonale znała swoją małość i ludzką słabość. W osobistej modlitwie nazywała się małym dzieckiem i bezbronnym małym szczenięciem. Taką się czuła i dlatego oddając się w Boże ręce wiedziała, że Pan o wszystko się zatroszczy. Ona – mała Regina, „biedne dziecko i szczenięcie biedne”  miała robić wszystko to, co była w stanie – i nic więcej, wierząc że Bóg zatroszczy się o całą resztę. Stąd wypływała jej dyspozycyjność wobec Boga, czyli codzienne mówienie Bogu TAK. Nie był to jednorazowy wybór dokonany na początku drogi powołania. Było to systematyczne, cierpliwe, uparte, byśmy powiedzieli – aż do znudzenia powtarzane zawołanie by Bogu zaufać, bo On najlepiej wie co robić. Zaufać i wypełniać Jego plan.

Ale jak to zrobić by zaufać i wypełnić?
Bł. Regina nie liczyła na swoje siły ale na Bożą łaskę. Dlatego karmiła się Jego Słowem, chłonęła Jego obecność w Najświętszym Sakramencie, przylgnęła do Niego sercem, szukała w Nim schronienia. Owocem tego było pełne zaufanie Panu.

Bł. Regino ucz mnie życia w rytmie Jak Bóg chce!

 

14 stycznia - Światło Szóste

WŁAŚCIWE PROPORCJE W ŻYCIU

Fragment z Żywotu:
„Wiedziała też, że jeżeli porządek dnia i ustawy będą zachowywane w Zgromadzeniu i stawiane na pierwszym miejscu, wówczas żadne zewnętrzne niebezpieczeństwa nie zagrożą siostrom, przecież bez pionu i murarz nie zbuduje prostego muru”.

Chociaż dzisiejszy fragment dotyczy życia zakonnego, można go w sposób naturalny odnieść do każdego rodzaju powołania. Jasno określone zasady i wewnętrzny ład sprawdzają się w grupie, rodzinie, małżeństwie a przede wszystkim w życiu każdego człowieka. Dobrze wiemy jak chaos życia i nałogi niszczą wszelkie dobro, które człowiek zbuduje.
Bł. Regina posługuje się obrazem murarza budującego dom, mur. Jeśli nie będzie używał pionu – dziś byśmy powiedzieli że poziomicy, ściana będzie krzywa a jego praca bezużyteczna.

Każdy z nas jest murarzem swojego życia a Pan Bóg dał nam wolność w realizacji projektu. Jeśli nie zachowujemy właściwych proporcji to żyjemy krzywo i budujemy krzywo. Te właściwe proporcje to właśnie pion, o którym wspomina autor opisując życie bł. Reginy Protmann.
Jesteśmy w stanie bez problemu odnaleźć swój pion wsłuchując się w głos serca, w wewnętrzną intuicję. To życie zgodne z wyznawanymi wartościami, porządek w relacjach, modlitwa, praca i odpoczynek, wdzięczność …
Całe życie coś budujemy. Mądre budowanie nie obróci się w ruinę bo przecież nikt nie chce budować bez sensu.

Bł. Regino, pomóż mi wypracować w sobie właściwe proporcje, by uniknąć wewnętrznego i zewnętrznego chaosu.

 

 

13 stycznia - Światło Piąte

WSPÓŁPRACA Z BOŻĄ ŁASKĄ

 

Bł. Regina, ukształtowana przez braniewskich jezuitów, dobrze przyjęła do serca nauki św. Ignacego Loyola, który powtarzał: „Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało od Boga, a nie od ciebie; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła”.

O tym, jak wprowadzała to w codzienne życie, opowiada poniższy fragment z Żywotu:
„W każdej potrzebie zwracała się o pomoc do Boga. Jednakże ze swej strony dokładała także wszelkich starań szukając środków i dróg, by przedsięwzięcia swe doprowadzić do końca. Czyniła to z tak wielką gorliwością, jak gdyby wszystko od niej samej zależało. Wiedziała doskonale, że z łaską Bożą należy współpracować”.

Bóg pragnie tego, abyśmy byli świętymi, tzn. aby cały nasz ludzki potencjał był w nas w pełni rozwinięty, ponieważ święty to człowiek, który w pełni posiada siebie. Bł. Regina nie czekała aż Pan Bóg otworzy dla niej odpowiednie drzwi i popchnie do przodu. Szła za Jego Słowem wykorzystując wszystko kim była, co umiała i czego nie umiała. Współpracowała z Bogiem w swoich talentach i poprzez swoje słabości wiedząc, że największe marzenia zawsze wymagają największych poświęceń.
Bardzo trafnie ukazuje to współczesny cytat: ”Jeśli będziesz robić rzeczy łatwe, twoje życie będzie trudne. Jeśli będziesz robić rzeczy trudne, twoje życie będzie łatwe”.

Błogosławiona Regino, ucz mnie takiej postawy by bezgranicznie ufać Bogu i działać pełną siłą swoich możliwości.

 

 

12 stycznia - Światło Czwarte

WIERNOŚĆ W REALIZACJI POSTANOWIEŃ

Fragment z Żywotu:
Słowa bł. Reginy: „Aby dotrzymać postanowienia, trzeba unikać wszystkich zbytecznych trosk i smutków, ze wszystkich sił starać się o pokój wewnętrzny, o cierpliwość w przeciwnościach, odrzucać od siebie wszelkie zniechęcenia i pilnie się strzec niepotrzebnych rozmów”.

Sprawa postanowień i ich realizacji była dla bł. Reginy na tyle ważna, że w swoich wskazówkach wspominała o nich kilkakrotnie. Na swojej drodze spotkała wiele trudności i przeciwności a mimo to, w pracy nad sobą, nie pozwoliła by przytłoczyły ją zniechęcenia. Doświadczała rozmaitych trudności, dlatego z przekonaniem mówiła o wierności. Jeżeli tak stanowczo wymieniała przeszkody: nadmierne troski, brak pokoju wewnętrznego, niecierpliwość, zniechęcenie i bezowocne rozmowy  tzn. że sama przez to wszystko przeszła i widziała ile złego mogą takie sprawy wyrządzić.

Czego możemy się dzisiaj od niej nauczyć?

Lekarstwem na przesadne zamartwianie się i czarne myśl jest wdzięczność za wszelkie dobro, które jest wokół, za każdy drobiazgi, za każdy dar – tego jest mnóstwo wokół nas.
Szukać obok siebie, w swoim otoczeniu, wartościowych ludzi, którzy podniosą a nie zdołują, którzy zamiast ciągle narzekać biorą się do działania i najpierw pracują nad sobą a nie nad innymi. Nie musi to być wielki autorytet, często są to osoby niepozorne, będące bardzo blisko nas – warto się za nimi rozejrzeć. Pan Bóg zawsze zsyła takie anioły.
Bł. Regina radziła by ze wszystkich sił starać się o pokój wewnętrzny. Ze wszystkich sił czyli wykorzystując wszystkie swoje możliwości. Bardzo często wykazujemy się roztropnością i sprytem w załatwianiu wielu spraw – może już pora zrobić coś ważnego dla siebie? Jezus jest Księciem Pokoju, korzystajmy z tego źródła:  udział we Mszy Świętej, sakramenty, rozmowa duchowa.

Błogosławiona Regino, pomóż mi z Bożą siłą i osobistą pomysłowością pokonywać zniechęcenia, aby w pokoju serca, wiernie realizować dobre postanowienia.

 

 

 

11 stycznia - Światło Trzecie

DOBRE POSTANOWIENIA

 

Fragment z Żywotu:
„Nie była jak trzcina chwiejąca się pod wpływem podmuchu wiatru, lecz pozostała wierna i stanowcza powziętym postanowieniom, a kierowana Duchem Świętym nie pozwoliła nigdy odwieść się od nich.
Mówiła: Bardzo dobrze jest często, każdego dnia, czynić dobre postanowienia, jest to nawet konieczne dla tego, kto w swoim duchowym stanie pragnie wytrwać do końca”.

Przytoczony fragment pokazuje bł. Reginę, wierną swoim postanowieniom. Pozornie krótki tekst kryje między wierszami kilka ciekawych faktów. Regina pozostała wierna – czyli wracała do swoich postanowień, pamiętała o nich, miała je „wypisane między oczami”. Nie pozwoliła nigdy odwieść się od nich – to by znaczyło że próbowano wielokrotnie. Oczywiste jest że rodzina i przyjaciele początkowo za wszelką cenę odciągali ją od wyboru nowej drogi życia. Być może w późniejszych latach robili to inni życzliwi, może bł. Regina musiała walczyć sama ze sobą?

Obecnie bardzo często słyszymy o praktyce wypisywania swoich postanowień. Współcześni mentorzy i specjaliści od rozwoju osobistego zachęcają do częstego przepisywania swoich ustaleń, aby o nich nie zapomnieć, by każdego dnia na nowo stawiać je przed swoimi oczami.
Już ponad 400 lat temu coś podobnego - na miarę swojej epoki, czyniła Matka Regina. Codziennie wracała do swoich postanowień, patrzyła na nie, a to pomagało w wierności i pewności, że idzie w dobrym kierunku.

Bł. Regino ucz nas systematyczności, aby małymi krokami, w radości i pokoju, iść drogą swojego życia i powołania.

 

 

 

10 stycznia - Światło Drugie

WEWNĘTRZNE PRZEKONANIE O WŁAŚCIWYM WYBORZE CELU

  Z Ewangeliii wg św. Łukasza:

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana". (4, 18-19)

W dzisiejszym czytaniu z dnia bieżącego Jezus wypowiada swoją misję - cel, poprzez który pragnie wypełniać wolę Ojca. Robi to w sposób jasny i zdecydowany. Podobnie czyniła bł. Regina. Gdy czytamy o jej życiu, dokonywanych wyborach i postawach, którymi się kierowała, z całości wyłania się główny cel jej życia: modlić się i służyć.

Fragment z Żywotu: 

"Przez Reginę mądrość Boża w sposób widoczny ukazała pewną nowość; dała Kościołowi Świętemu nowe Zgromadzenie kobiet żyjących w diecezji warmińskiej, które oprócz trzech ślubów zakonnych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, zobowiązały się wyjść poza klauzurę , do domów ludzi potrzebujących pomocy i gorliwie świadczyć im uczynki miłosierdzia chrześcijańskiego: pielęgnować chorych, pocieszać smutnych i służyć im swą pomocą we dnie i w nocy.
Dodatkowo czymś nowym i niesłychanym w tamtych czasach, lecz bardzo mądrym i roztropnym, było założenie przez Reginę, w jej domu w Braniewie, szkoły dla młodszych i starszych dziewcząt. Chciała w ten sposób wpajać w młode serca miłość Bożą, a przy tym udostępnić im naukę czytania i pisania, ponieważ w tych czasach nie było jeszcze obowiązkowych szkół a czytać i pisać umieli tylko ludzie z bogatszych rodzin, których stać było na prywatnych nauczycieli.
Godnym pochwały jest też zarządzenie przez Reginę i zlecanie swemu Zgromadzeniu tego, by wszystkie siostry bez wyjątku zajmowały się pracą ręczną i były gotowe zaopatrywać kościoły w ornaty, alby, obrusy ołtarzowe i korporały oraz troszczyć się o wszystko, co konieczne jest dla sprawowania Mszy świętej i służby Bożej. Poleciła również, by zajmowały się naprawą i utrzymaniem wszystkiego w czystości".

Potrzeba czasu i modlitwy aby odnależć swój, głęboko ukryty w sercu cel życia, istnienia, powołania - Pan Bóg daje nam tyle dróg i możliwości. Dla każdego człowieka ma przygotowaną drogę, jedyną, wspaniałą i najbardziej odpowiednią do jego darów i wrodzonych talentów. Bóg ma najlepszy plan na życie!

Matko Regino - wstawiaj się za nami, abyśmy otwierali się na Boży plan i w pokoju serca realizowali wytyczane cele.

 

 

9 stycznia - Światło Pierwsze

ZOBACZYĆ CEL I DO NIEGO DĄŻYĆ

Fragment z Żywotu:

"Gdy przybywało Reginie dni i lat, wiedziała, że wieczór życia kiedyś nadejdzie. Patrzyła jak gdyby z daleka na postawiony przed sobą cel i starała się pilnie cały swój wysiłek skierować ku temu, by szczęśliwie go osiągnąć".

Ten mały fragment pokazuje nam, że formacja bł. Reginy nie zatrzymała się na początkowych latach jej życia. Nie wystarczyła jej pierwsza odpowiedź na Boże zaproszenie, pierwsza pomoc potrzebującym, pierwsza założona wspólnota, pierwsza otwarta przyklasztorna szkoła. Nie zatrzymała się w drodze. Również w późniejszych latach swojego życia patrzyła uważnie na postawiony cel.

Patrzeć z daleka, czyli z oddali, z boku, z perspektywy - taka postawa daje większe możliwości by ocenić, czy droga jest właściwa i ku czemu prowadzi.

Życie bez celu to wegetacja, dlatego dobrze jest co jakiś czas zobaczyć swoje cele. Przyjrzeć się czy one są aktualne i czy idzie się w dobrym kierunku.

Warto jest prosić błogosławioną Reginę o pomoc w wytyczaniu celu swojego życia, w rewizji lub odnajdywaniu drogi. Ona patrzyła na cel - czyli często do niego wracała, widziała go, miała przed oczami. To daje motywację do działania. Nie wystarczy, gdy przypomnę sobie o nim raz w miesiącu, raz w tygodniu.

Bierzmy przykład z bł. Reginy - kobiety, która wiedziała czego chce i ku czemu dąży. Taka postawa sprawi, że nie zgubimy się w zamęcie codzienności.

Bł. Regino - prowadż nas ku dobrym celom!